UWAGA! Szkoła Focus została zamknięta. Dla celów archiwalnych prezentujemy historyczną ofertę.
Dla zainteresowanych prezentujemy na stronie dane kontaktowe do Wydziału Komunikacji w Zgierzu.
Rok 2026 przynosi kolejne zmiany na rynku szkół jazdy – zarówno w zakresie preferencji kursantów, jak i podejścia właścicieli OSK do modernizacji floty. Wybór samochodu do nauki jazdy to nie tylko kwestia wygody czy kosztów, ale też wizerunku szkoły i zgodności z wymaganiami egzaminacyjnymi. Sprawdzamy, jaki model samochodu dominuje obecnie wśród „eLek” oraz podpowiadamy, co zrobić ze starą, wyeksploatowaną flotą.
W 2026 roku lider pozostaje ten sam – Toyota Yaris nadal jest najczęściej wybieranym samochodem do nauki jazdy. Jej pozycja wynika nie tylko z przyzwyczajenia rynku, ale też z faktu, że to właśnie ten model dominuje w ośrodkach egzaminacyjnych w całej Polsce. Popularność zyskują także wersje z automatem, szczególnie w dużych miastach. Co ciekawe, przy wymianie floty właściciele OSK coraz częściej korzystają z usług takich firm jak Skup aut Zasada w Poznaniu, które specjalizują się w szybkiej i bezproblemowej sprzedaży samochodów szkoleniowych – nawet tych z dodatkowymi modyfikacjami.
Tuż za Yarisem plasują się modele takie jak Hyundai i20, Skoda Fabia czy Kia Rio – doceniane za kompaktowe wymiary, prostotę prowadzenia i niskie koszty utrzymania. Rośnie też zainteresowanie hybrydami i autami elektrycznymi, choć dla wielu szkół to wciąż zbyt duży wydatek na start.
Codzienne użytkowanie przez kursantów szybko odbija się na stanie technicznym pojazdów. Kiedy auto zaczyna więcej kosztować niż dawać wartości, warto pomyśleć o jego wymianie. Skup samochodów to dziś jedno z najprostszych rozwiązań – zwłaszcza jeśli firma zna specyfikę rynku OSK. Oferują one szybką wycenę, płatność gotówką i odbiór pojazdu, często bez konieczności zdejmowania oznaczeń „L”.
Oczywiście możliwa jest też sprzedaż auta prywatnie, jednak w przypadku pojazdów nauki jazdy – z dużym przebiegiem, dodatkowymi pedałami i zużytym wnętrzem – może to być długi i mało opłacalny proces.
Zmieniają się nie tylko auta, ale też potrzeby osób uczących się jeździć. Coraz więcej kursantów szuka szkół, które oferują pojazdy zbliżone do tych, którymi sami planują poruszać się po zdaniu egzaminu. Stąd rosnące zainteresowanie modelami z automatyczną skrzynią biegów, a także nowoczesnymi systemami wspomagającymi jazdę, jak czujniki parkowania czy kamery cofania. OSK, które inwestują w nowocześniejszą flotę, są postrzegane jako bardziej profesjonalne i lepiej przygotowane do szkolenia kierowców na współczesnych drogach.
Do góry